Jednodniowa wycieczka na Słowację ze Szczawnicy - co warto zobaczyć?

Autor posta: Schronisko Orlica , Dodano: 23 marca 2026

Czy wiesz, że ze Szczawnicy w Pieninach można się udać na jednodniową wycieczkę na Słowację? W dzisiejszym wpisie podpowiadamy, jak to wszystko zorganizować i które atrakcje warto wziąć pod uwagę.

Jednodniowa wycieczka na Słowację ze Szczawnicy – co warto zobaczyć?

Jednodniowa wycieczka na Słowację to doskonały sposób na urozmaicenie pobytu w Szczawnicy i poznanie regionu z zupełnie innej perspektywy. Dzięki niewielkim odległościom oraz dobrze rozwiniętej infrastrukturze turystycznej w ciągu jednego dnia można zobaczyć po słowackiej stronie Pienin naprawdę sporo. 

Jednym z najważniejszych punktów wycieczki na Słowację jest Czerwony Klasztor - zabytkowy kompleks klasztorny położony tuż nad Dunajcem. Sprawdź nasze artykuły na ten temat: 3 powody, dla których warto zwiedzić Czerwony Klasztor na Słowacji oraz Czerwony Klasztor-Szczawnica: przegląd możliwych tras i najlepszych szlaków.

To jednak nie wszystko, słowacka część Pienin zachwyca spokojniejszą atmosferą i równie spektakularnymi widokami jak strona polska. Z górskich szlaków po drugiej stronie granicy w szczególności warto sprawdzić trasę na Przełęcz pod Tokarnią (słow. Lesnické sedlo) i Wysoki Wierch (słow. Šlachtovsky vrch). Sprawdź: Wysoki Wierch – opis szlaku i wskazówki dla turystów.

Inne warte uwagi atrakcje, które warto uwzględnić w planie jednodniowej wycieczki na Słowację ze Szczawnicy, to także: 

Jak widać, dla każdego coś dobrego - miłośnicy przyrody docenią rezerwaty i ścieżki edukacyjne, natomiast osoby zainteresowane historią znajdą tu ciekawe zabytki i ślady dawnego życia mieszkańców regionu. Każde z tych miejsc oferuje nie tylko walory krajobrazowe, ale także możliwość bliższego poznania lokalnej kultury i tradycji.

Jednodniowa wycieczka na Słowację – dojazd i parkingi

Na Słowację ze Szczawnicy można dotrzeć na kilka sposobów. Turyści piesi i rowerzyści mogą najpierw ruszyć wzdłuż Dunajca, a następnie przejść lub przejechać przez kładki na Dunajcu. By przedostać się ze Szczawnicy na Słowację, możemy także skorzystać z busików kursujących w Pieninach, np. na trasie Szczawnica - Sromowce Niżne (i potem dalej pieszo na Czerwony Klasztor). Ciekawą opcją jest połączenie wycieczki ze spływem Dunajcem - przeprawa tratwą z flisakami to jedna z większych atrakcji regionu. Tymczasem do dalszych atrakcji, np. słowackich aquaparków, dojedziemy łatwo samochodem. Zawsze warto poczytać na stronie internetowej danego obiektu, jak wygląda sytuacja z parkingiem. Aktualne porady i opinie na temat miejsc postojowych można znaleźć także w Google Maps. 

Gdzie zjeść i odpocząć podczas wycieczki po Słowacji?

W przypadku dłuższej trasy pieszej lub rowerowej, warto zaplanować wycieczkę tak, aby mieć czas na odpoczynek i spróbowanie lokalnych specjałów. Przerwę na obiad można zaplanować np. w Czerwonym Klasztorze. 

W budynku klasztoru kartuzów znajduje się średniowieczna karczma z XVIII wieku. Poza półciemnym piwem Romuald, warzonym specjalnie dla klasztoru, można tutaj skosztować także pierogów z bryndzą czy knedlików z gulaszem. Tuż obok jest także restauracja Pltnicka Koliba, w której spróbujemy gulaszu z dziczyzny oraz bryndzowych haluszków. A jeśli jednak wolimy zjeść obiad bliżej gór i po polskiej stronie granicy, poleca się restauracja Schroniska PTTK Trzy Korony. W szczególności warto spróbować tutaj smakowitego pstrąga górskiego, baraniej zupy gulaszowej oraz pierogów z bryndzą.

Jednodniowa wycieczka na Słowację – o czym pamiętać?

Przed wyruszeniem na jednodniową wycieczkę na Słowację ze Szczawnicy zawsze warto dokładnie posprawdzać podstawowe informacje organizacyjne, tj. godziny otwarcia obiektów (w tym również restauracji), ceny opłat parkingowych oraz ceny biletów (w tym możliwość wcześniejszej rezerwacji online). W sezonie letnim popularne miejsca mogą być bardziej zatłoczone, dlatego dobrze jest rozpocząć wycieczkę wcześniej rano albo zaplanować mniej oczywiste trasy. Warto również mieć przy sobie gotówkę - złotówki i euro, ponieważ nie wszędzie zapłacimy kartą.

Zdjęcie główne: Daniel Brzdęk on Unsplash